Jak zapewnić jakość !!!
Wiktor Piwkowski, Przewodniczący Polskiego Związku Inżynierów i Techników Budownictwa
Cena nie podlega „kuglarstwu".
W okresie zmniejszonej koniunktury staje się rzeczą naturalną, że do jednego projektu startuje dużo firm, a wojna cenowa staje się jednym z dominujących elementów konkurencji. Cena zbliża się do kosztów i może wystąpić pokusa obniżenia jakości. Posłużę się przykładem mojej firmy - PERI Polska. Firma ma swoją długofalową politykę rynkową. Polega ona na tym, że specjalizujemy się w wykonywaniu obiektów o najwyższym stopniu złożoności. Wykonywanie ich nakłada na nas obowiązek zapewnienia bardzo wysokiej jakości: od projektu, poprzez wybór technologii po logistykę. W tej sytuacji nie możemy sobie pozwolić na ulgowe potraktowanie żadnego z elementów oferty. Jeżeli więc nie uzyskujemy odpowiedniej ceny - ustępujemy. Przegrywamy. Oznacza to mniejsze obroty, ale zachowujemy reputację. Ryzyko wyboru przenosi się na naszego partnera - firmę, która poszukuje podwykonawcy. Zdarza się niestety, że skutkuje to jej porażką. Tania oferta okazuje się niewypałem. Na plac boju wracamy znowu my. W takim przypadku nie podwyższamy cen. Wysoka renoma i styl naszej firmy to tabu. Z tego co obserwuję na rynku, rozsądni inwestorzy zlecający generalne wykonawstwo, też mają sposób. Jest nim preselekcja oferentów. Do gry o cenę dopuszczają wyselekcjonowane firmy, które pomimo walki o cenę, gwarantują jakość. Cena nie jest więc zupełnie dowolna i nie podlega „kuglarstwu". Inwestorzy wiedzą, że to może ich słono kosztować.
dr inż. Jan Bobrowicz, Zastępca Dyrektora ds. Współpracy z Gospodarką Instytutu Techniki Budowlanej
Biednego nie stać na robienie byle jak i bardzo tanio.
Najważniejszym elementem dobrej jakości inwestycji jest rozpoznanie „najwrażliwszych" etapów jej realizacji. Pod pojęciem „najwrażliwszych" rozumiemy etapy generujące największe zagrożenia dla jakości powstającego obiektu - inwestycji. Po ustaleniu etapów newralgicznych należy ustalić zasady nadzoru nad jakością wykonywanych prac. Najlepszym rozwiązaniem jest powierzenie nadzoru inwestorskiego niezależnej, kompetentnej organizacji. Każdy inwestor powie, że to są koszty i to zdaniem inwestora często za duże. Czy za duże, to się okazuje zwykle po fakcie. Usuwanie awarii czy poprawa tego, co zostało wykonane niewłaściwie jest znacznie bardziej kosztowne - zwykle około 10 razy droższe, niż wykonanie pod kompetentnym nadzorem bez błędów. Zasada, że zwłaszcza biednego nie stać na robienie byle jak i bardzo tanio w takich przypadkach, jest boleśnie prawdziwa. ITB może Inwestorom zaoferować tego typu nadzory realizowanych inwestycji czy wybranych etapów realizacji.
Elementem poprawiającym szansę na sukces przy realizacji obiektów jest zlecanie wykonania prac wykonawcom posiadającym certyfikaty ITB na prowadzenie określonych usług. Nie bez znaczenia jest także używanie wyrobów budowlanych, dla których kompetentne jednostki certyfikujące potwierdziły ich zgodność z zapisami specyfikacji technicznych. Certyfikaty wymagane przepisami prawa, a zwłaszcza te, o które producent występuje bez nakazu przepisów (certyfikaty dobrowolne), są elementem podnoszącym zaufanie do stosowanych wyrobów budowlanych.
Leszek Ruta, Dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego Warszawa
Należy określić precyzyjnie parametry techniczne obiektu, urządzeń i wyposażenia.
W przygotowywanych i prowadzonych przez nas inwestycjach, zauważyliśmy w 2009 r. większe zainteresowanie oferentów zgłaszających się do projektowania i wykonania robót, w jednym przetargu wpływa kilka ofert, ceny zaś w odróżnieniu od lat poprzednich nie przekraczają zaplanowanych środków. Dla zapewnienia dobrej jakości realizowanych zadań należy naszym zdaniem, po pierwsze preferować formułę przygotowania inwestycji poprzez jej zaprojektowanie (przetarg na projekt), a następnie, po weryfikacji dokumentacji, ogłoszenie przetargu na wykonanie inwestycji. Po drugie, w przygotowanej Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia, należy określić precyzyjnie parametry techniczne obiektu, urządzeń i wyposażenia, tak aby nie budziły one wątpliwości co do żądanej przez inwestora jakości. Po trzecie, powyższe parametry weryfikowane powinny być również na etapie przygotowania dokumentacji projektowej, a następnie rygorystycznie egzekwowane w trakcie budowy poprzez system odbiorów technicznych i częściowych. W przypadkach podejrzenia zaniżania ceny (znacznie poniżej kalkulacji inwestorskiej), należy częściej korzystać z art. 90 Prawa Zamówień Publicznych i żądać od oferentów przedstawienia wyceny poszczególnych elementów składanej oferty, a w wypadku nie przedstawienia ww. kalkulacji - oferty odrzucić.
Michał Zaleski, Prezydent Torunia
Najważniejszym elementem oceny jest wartość zadania.
Nie da się ukryć, że wzrasta zainteresowanie przetargami, ale tutaj trzeba też zauważyć pewne zróżnicowanie: znacznie wzrasta zainteresowanie jeśli chodzi o budynki, obiekty, natomiast nieznacznie, prawie wcale, jeśli chodzi o realizację dróg. Natomiast jeśli chodzi o obiekty użyteczności publicznej, takie jak u nas, budujemy np. w tej chwili zespół sal operacyjnych dla szpitala miejskiego - inwestycja duża - warta ponad 30 mln zł, to rzeczywiście zainteresowanie jest duże, ale specyfikacja przewiduje pierwszą ocenę możliwości wykonawców. Wykonawcy muszą przedstawić informacje o tym, jaką kadrą dysponują, jakimi możliwościami technicznymi realizacji inwestycji. Istnieje więc tutaj możliwość oceny przez inwestora czy to jest tylko przypadkowy, czy dobry i sprawdzony wykonawca. Oczywiście w przetargach publicznych, takich jak my prowadzimy, najważniejszym elementem oceny jest wartość zadania, a więc kto zaproponuje niższą cenę. Porównujemy te ceny, szczególnie najniższe, z kosztorysami inwestorskimi. Dokonujemy również porównania cen z wartościami np. materiałów i robocizny na lokalnym rynku. Na szczęście nie ma jeszcze ofert dumpingowych, a więc poniżej wartości spodziewanej materiałów i robocizny dla danego zadania. I to jest bardzo ważne. Aczkolwiek cieszy nas to, że wybór wykonawców jest większy.
Wiesław Szczepański, Zastępca Przewodniczącego Sejmowej Komisji Infrastruktury
Po raz czwarty gmina wzywa firmę, aby naprawiła usterki, które się pojawiły.
Elementem, który może w pewien sposób zabezpieczać jakość realizowanych inwestycji jest należyte zabezpieczenie wykonania umowy, czyli kwestia pozostawienia określonych kwot, bądź zawarcia umowy na linii gmina - wykonawca. Kiedy ogłasza się przetarg należałoby wpisać, że określona kwota zostaje wstrzymana przy realizacji inwestycji na potrzeby jakości tej usługi. Myślę, że bez tego nie uda się dzisiaj uzyskać jakości, zwłaszcza że firm stających do przetargu jest bardzo wiele. Jeśli nie będzie zabezpieczeń umownych, to szansa jest niewielka. Może się okazać, że gmina zrealizuje inwestycje, potem będzie miała problem, żeby ją poprawić. Znam przykład z województwa wielkopolskiego, gdzie realizowana była określona inwestycja, myślę tutaj o jednym z boisk, gdzie do dzisiaj po raz czwarty gmina wzywa firmę do tego, aby naprawiła usterki, które tam się pojawiły.
Kazimierz Kirejczyk, Prezes REAS
Jedynym remedium jest rygorystyczne, rzetelne sprawowanie obowiązków przez inspektorów nadzoru inwestorskiego.
Zapewnienie jakości realizowanych inwestycji, to jest przede wszystkim zadanie inwestora. Można jednak zwrócić uwagę na to, że generalna obniżka kosztów ma swoje realne uzasadnienie. Rzeczywiście ceny materiałów zmalały i można się spodziewać stabilizacji, jeśli nawet nie pewnych spadków kosztów robocizny. Również w sytuacji, kiedy rynek jest konkurencyjny, firmy są skłonne do obniżania swoich marż. Część z tego procesu obniżania cen ofertowych ma swoje racjonalne jądro, ale oczywiście istnieje zawsze ryzyko, pokusa, aby potem odbić sobie pewne obniżki kosztem jakości. I tutaj w zasadzie jedynym remedium jest rygorystyczne, rzetelne sprawowanie obowiązków przez inspektorów nadzoru inwestorskiego.
Liczba wyświetleń: 663






