Nanotechnologia a problem korozji
Korozja to proces, a raczej ogólna nazwa wielu procesów fizycznych, chemicznych i elektrochemicznych, w efekcie których zniszczona zostaje mikrostruktura materiału. Zjawisko to jest szczególnie powszechne dla różnego typu elementów wykonanych z metalu - miedzi, aluminium, stali. Pojawienie się na metalowej powierzchni śladów korozji, sugeruje konieczność podjęcia szybkiej interwencji antykorozyjnej. Często w takim wypadku konieczna jest wymiana uszkodzonego przez korozję elementu na nowy. Zjawiska korozji w dzisiejszych czasach praktycznie nie da się wykluczyć (możliwe jest tylko ograniczanie negatywnych skutków), gdyż korozję metalu może wywoływać równie łatwo słona woda, jak i zanieczyszczone chemicznie powietrze. Co roku straty powodowane przez korozję rosną, obecnie globalne roczne zniszczenia wywołane tym procesem szacowane są na prawie 300 miliardów dolarów! Z tego też względu korozja jest jednym z ważniejszych globalnych problemów. Szczęśliwie, równie szybko następuje postęp nauki i rozwój nowoczesnych technologii, w tym nanotechnologii, dzięki czemu powstają nowe, bardziej wydajne metody ograniczania skutków korozji.
Superhydrofobowe powierzchnie zabezpieczają miedź
Miedź należy do metali powszechnie używanych w przemyśle, również budowlanym. Doskonałe właściwości elektryczne stawiają ten metal w czołówce materiałów, jakie używane są przy tworzeniu elektrycznych sieci energetycznych i układów elektronicznych. Materiał ten od dawna wykorzystywany jest jako trwałe pokrycie dachów. Od kilkunastu lat obserwowany jest renesans rur miedzianych, które niemal całkowicie wyparły z rynku rury żeliwne wykorzystywane przy tworzeniu instalacji ogrzewczych. Miedź jest bezpieczna i trwała, jednak także elementy wykonane z miedzi - jak z każdego innego metalu - podlegają niszczącemu procesowi korozji. By ograniczyć negatywny wpływ korozji na właściwości zarówno mechaniczne, jak i elektryczne, naukowcy opracowali szereg metod antykorozyjnego zabezpieczania powierzchni miedzi (np. farby antykorozyjne). Przykładem nowoczesnej i bardzo przyjaznej środowisku metody ograniczania korozji jest opracowana przez chińskich naukowców technologia antykorozyjnego zabezpieczania miedzi, wykorzystująca zjawisko superhydrofobowości, czyli efekt lotosu. Materiały superhydrofobowe to takie, na powierzchni których krople wody przybierają formę niemal idealnych kul. Naukowo rzecz ujmując, kąt zwilżenia (czyli kąt mierzony pomiędzy powierzchnią kropli, a płaszczyzną na której się ona znajduje) w przypadku powierzchni superhydrofobowych wynosi nie mniej niż 150 stopni. Doskonałym naturalnym przykładem powierzchni o właściwościach superhydrofobowych jest liść kwiatu lotosu. Woda na jego powierzchni przybiera postać idealnie kolistych kropli, dzięki czemu z łatwością spływa, pozostawiając powierzchnię liścia zawsze suchą oraz czystą (spływające krople wody zbierają cząstki kurzu z syperhydrofobowej powierzchni liścia). Podobne właściwości ma powierzchnia miedzi zabezpieczona antykorozyjnie za pomocą kwasu tetradekanowego, który naniesiony na powierzchnię tego metalu tworzy nanostrukturalną warstwę ochronną. Kwas n-tetradekanowy, zwany także kwasem mirystynowym, należy do grupy związków chemicznych określanych jako nasycone kwasy tłuszczowe, które w strukturze cząsteczki nie zawierają podwójnego wiązania pomiędzy atomami węgla. Proces zabezpieczania powierzchni miedzi kwasem mirystynowym nie jest skomplikowany i nie wymaga stosowania kosztownych urządzeń. Oczyszczony i odtłuszczony fragment metalu należy zanurzyć w alkoholowym (etanolowym) roztworze kwasu n-tetradekanowego na czas około 10 dni. Reakcja przebiega w temperaturze otoczenia, 25 stopni Celsjusza, popularnie określanej temperaturą pokojową. Po półtoratygodniowej kąpieli na powierzchni miedzi samoczynnie powstają nanostruktury kwasu tłuszczowego o grubości około 100 nanometrów oraz szerokości i maksymalnej długości (odpowiednio) 2 i 6 mikrometrów. Nanometr to miliardowa, a mikrometr to milionowa część metra. Nanostruktury pokrywające powierzchnię metalu przypominają swym wyglądem makroskopowe kwiatostany. Dzięki trójwymiarowości kwiatokształtnych struktur powstają nanownęki, wewnątrz których gromadzi się powietrze, a to powoduje znaczne zmiany właściwości powierzchni zmodyfikowanej miedzi, która staje się superhydrofobowa, o kącie zwilżenia równym 158 stopni! Co więcej, modyfikacja ta wydaje się być trwała, gdyż mierzony kąt zwilżenia miedzi nie ulega zmianie nawet po miesięcznym zanurzeniu metalu w słonej morskiej wodzie. Dokładne badania wykazały, iż powstająca w procesie samooganizacji nanometrycznej grubości antykorozyjna warstwa kwasu n-tetradekanowego, skutecznie zabezpiecza miedź przed niekorzystnym wpływem słonej wody. Jest to możliwe dzięki ograniczeniu dostępu jonów chlorkowych do powierzchni metalu poprzez fizyczną barierą, jaką tworzą nanostruktury kwasu tłuszczowego oraz zgromadzone pomiędzy nimi powietrze. Sól (chlorek sodu) zawarta w morskiej wodzie, a dokładnej jony chloru, to jeden z bardzo aktywnych czynników wywołujących korozję wielu metali, w tym i miedzi. Metoda zabezpieczania miedzi za pomocą nanowarstwy kwasu mirystynowego jest przyjazna środowisku, a jednocześnie skuteczna i tania. Stanowi nowoczesny i wręcz doskonały sposób walki z korozją w przypadku elementów metalowych będących w stałym kontakcie ze słoną wodą. Dodatkowym atutem nowej metody jest jej prostota, dzięki czemu praktycznie bez problemów może ona być wdrożona na skalę przemysłową.
Rdza na stali nie ma szans - nanokompozytowe powłoki antykorozyjne
Stal rdzewieje, to wie każdy. Problem korodowania stalowych elementów eksponowanych na niekorzystny wpływ otoczenia (np. substancje chemiczne zawarte w powietrzu, a popularnie określane jako zanieczyszczenie środowiska, czy też słoną wodę), jest szczególnie ważny dla wszelkich budowlanych konstrukcji stalowych, od których jakości częstokroć zależy ludzkie życie. Zastosowanie najnowszych osiągnięć nanotechnologii pozwala na znaczą redukcję szybkości, z jaką stal ulega degradacji. Jednym z nowszych pomysłów na antykorozyjne zabezpieczenie stalowych konstrukcji jest impregnacja powierzchni stali za pomocą organicznych powłok kompozytowych. Użycie nanopreparatów dodatkowo zwiększa antykorozyjną skuteczność tego typu powłok. Spośród wielu substancji chemicznych, polianilina (PANI, ang. polyaniline), organiczny polimer o doskonałych właściwościach elektrycznych (bardzo dobre przewodnictwo prądu elektrycznego i elektroaktywność), stanowi swego rodzaju antykorozyjny hit ostatnich kilku lat. Sama polianilina znana jest od wieków. Dawniej polimer ten (określany wówczas jako czerń anilinowa) szeroko stosowany był w charakterze barwnika. Dokładne naukowe badania właściwości polianiliny trwają już od kilkudziesięciu lat i prowadzone są obecnie w wielu laboratoriach, w tym i w Polsce, gdzie inicjatorem prac (w owym czasie pionierskich również na świecie) był jeden z autorów niniejszego artykułu (JJL). Tajemnice polianiliny do dziś odkrywane są w kierowanej przez niego Pracowni Fizykochemii Materiałów i Nanotechnologii w Śremie - jednostce badawczej Wydziału Chemii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. PANI, choć nie zachwyca kolorem (standardowa barwa polianiliny to mieszanina ciemnej zieleni oraz granatu), doskonale zabezpiecza metal przed korozją. Właściwości antykorozyjne tego polimeru stanowią od połowy lat 90. tematykę badań wielu instytutów naukowych na całym świecie, gdyż problem korozji jest problemem globalnym! Wytworzenie zabezpieczającej powłoki z użyciem polianiliny wymaga zastosowania dodatkowego medium, jako nośnika i stabilizatora, gdyż materiał ten bezpośrednio naniesiony na powierzchnię metalu z łatwością zostałby zeń starty. Stąd też PANI doskonale nadaje się jako dodatek do różnego rodzaju farb antykorozyjnych. Czysta polianilina nie tylko ogranicza rozwój korozji, ale również pełni funkcję prewencyjną - w miejscach, gdzie uszkodzona została zabezpieczająca powłoka np. poprzez zarysowanie powierzchni, zawarta w otoczeniu rysy polianilina generuje pasywną strefę ochronną, która zmieniając warunki elektrochemiczne w okolicy rysy, uniemożliwia rozwój korozji. Sam dodatek polianiliny do warstwy ochronnej, choć skutecznie wydłuża „żywotność" zabezpieczanego metalu, po jakimś czasie ulega jednak zużyciu, co skutkuje pojawieniem się korozji na powierzchni metalu. By zwiększyć skuteczność i trwałość ochrony antykorozyjnej stali, naukowcy z National Chemical Laboratory (Indie) opracowali nanokompozytowe powłoki, w składzie których znaleźć można dwutlenek tytanu oraz wcześniej wspomnianą polianilinę w postaci nanocząstek, czyli cząstek o nanometrycznym rozdrobnieniu. Dzięki zastosowaniu na nocząstek, aktywna powierzchnia preparatu radykalnie ulega zwiększeniu, gdyż na jednakowej powierzchni zmieści się znacznie więcej nanocząstek (o znacznie większej łącznej powierzchni) w porównaniu do mikrocząstek tej samej substancji. Co więcej, zazwyczaj użycie nanomateriałów pozwala na redukcję ilości stosowanego preparatu, co znacznie ogranicza koszty produkcji i użycia preparatu. W przeprowadzonych analizach okazało się, iż najbardziej wydajną ochronę uzyskać można stosując preparat zawierający zaledwie 4,2% nanocząstek dwutlenku tytanu opłaszczonych polianilinową nanowarstwą. Tego typu hybrydowe nanocząstki o średnicy około 100 nanometrów zawieszone zostały w polimerze nośnym PVB (ang. polyvinyl butaral), tworząc antykorozyjny lakier, który naniesiony na powierzchnię stali prowadzi do powstania warstwy ochronnej o lekko metalicznym połysku. Procedura zabezpieczania stali wymaga półminutowej kąpieli oczyszczonego metalu w polimerowym roztworze nanocząstek. Następnie całość należy osuszyć przez 30 minut i wygrzać w stosunkowo niewysokiej temperaturze 50 stopni Celsjusza przez 4 godziny. W efekcie końcowym na powierzchni stali powstaje gładka, około 15 mikrometrowej grubości, ochronna warstwa. Tak zabezpieczona próbka stali poddana została testom na uleganie korozji. W tym celu fragment metalu zanurzony został na około 90 godzin w roztworze wodnym chlorku sodu o podwyższonej temperaturze (65 stopni Celsjusza). Warunki te w skutkach odpowiadają bezustannemu oddziaływaniu na stal czynników generujących korozję w temperaturze zbliżonej do 25 stopni Celsjusza (określanej popularnie, jako temperatura pokojowa) przez okres 800 godzin, czyli ponad 33 dni! Po tym czasie na powierzchni stali zabezpieczonej kompozytową warstwą nanocząstek dwutlenku tytanu i polianiliny nie było widocznych objawów korozji. Obserwacje te potwierdziły badania elektrochemiczne, dzięki którym możliwe było określenie szybkości rozwoju korozji na tak ochronionej stali. Według naukowców, na zabezpieczonej powierzchni metalu w skali roku może powstać co najwyżej mikrometrycznej grubości warstwa korozyjna, która przy dłuższym czasie ekspozycji nie powinna się już powiększać. Tajemnica skuteczności nanoochrony stali tkwi w potrójnym antykorozyjnym działaniu nanocząstek wchodzących w skład nowego zabezpieczającego kompozytu. Po pierwsze, warstwa ta - jak każda inna - mechaniczne odgradza czynniki korozjogenne od powierzchni metalu, a zastosowanie nanocząstek dodatkowo zwiększa jej szczelność. Dalej, zawarte w ochronnej powłoce nanocząstki dwutlenku tytanu wraz z polianiliną zmieniają właściwości elektrochemiczne powierzchni, przez co nie powstają warunki fizykochemiczne korzystne dla zapoczątkowania i rozwoju procesu niszczenia metalu. I wreszcie, nawet jeżeli ochronna warstwa zostanie uszkodzona, dodatek polianiliny lokalnie „zasklepi" uszkodzenie, hamując postęp korozji. Według autorów odkrycia, tego typu kompozytowe powłoki mogą być stosowane zarówno jako antykorozyjne podkłady, na powierzchni których nanoszone byłyby kolejne warstwy lakieru, jak i w formie pojedynczej warstwy zabezpieczającej, w przypadku metalowych konstrukcji, gdzie estetyka nie jest priorytetową sprawą, np. przemysłowe konstrukcje stalowe.
Nanotechnologia to nie tylko „czysta" nauka
Postęp technologiczny obserwowany jest praktycznie w każdej dziedzinie życia. Stąd też niezwykle ważna jest wspólna wymiana doświadczeń pomiędzy światem nauki oraz przemysłu tak, by tandem ten mógł jeszcze sprawniej przyczyniać się do tworzenia nowych, nowoczesnych rozwiązań, stosowanych między innymi w budownictwie. Nanotechnologia dopiero od kilku lat wkracza w fazę zastosowań praktycznych, a już dziś widać ogromny potencjał, jaki drzemie w technologiach opartych na materiałach, których struktura kontrolowana jest w skali miliardowych części metra (nanomateriały, materiały nanostrukturalne).
mgr Krzysztof Langer, prof. dr hab. Jerzy J. Langer
Uniwersytet im. A. Mickiewicza w Poznaniu, Wydział Chemii,
więcej na www.builder.pl
Liczba wyświetleń: 1196






