Upadek z wysokości

W myśl znowelizowanego Prawa budowlanego (art. 22), kierownik budowy jest jednocześnie koordynatorem do spraw bezpieczeństwa pracy na całej budowie, dla wszystkich pracujących na niej wykonawców.

Do podstawowych obowiązków kierownika budowy (art. 22 pkt 3) należy zorganizowanie i kierowanie budową w sposób zgodny z projektem, pozwoleniem na budowę i innymi przepisami, w tym dotyczącymi bezpieczeństwa i higieny pracy. Jest on równocześnie zobowiązany, by w opracowaniach technicznych i organizacyjnych założeń planowanych robót budowlanych i ich poszczególnych etapów były uwzględnione wymogi wynikające z przepisów bhp.

Kierownik budowy, jeszcze przed jej rozpoczęciem, jest zobligowany do sporządzenia planu pracy, bezpieczeństwa i ochrony zdrowia – tzw. planu BIOZ.
Obowiązki ciążące na kierowniku nie zwalniają poszczególnych pracodawców od zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy zatrudnionym przez nich pracownikom.
O bezpieczeństwo na budowie powinni dbać wszyscy – począwszy od pracowników wykonujących najprostsze zadania, po dozór techniczny, właścicieli firm budowlanych i inwestorów. Z różnych powodów przepisy bhp są łamane. Na budowach pracuje wiele osób w ramach tzw. samozatrudnienia, a także na umowy o dzieło, umowy zlecenia, a nawet na czarno. Inwestorzy wybierają w przetargach najtańsze firmy, a te maksymalnie oszczędzają na środkach ochrony i na sprzęcie pozwalającym na bezpieczne wykonywanie robót.

Na wielu budowach, jak wykazują kontrole Państwowej Inspekcji Pracy, newralgicznym miejscem są rusztowania. Przedstawione na zdjęciach, sytuacje uchwycono podczas kontroli budów, gdzie był dozór na terenie, po którym chodzili inżynierowie i technicy z uprawnieniami, a co za tym idzie – świadomi zagrożeń wynikających z nieprawidłowości.
Remonty niedużych budynków tylko z pozoru nie stwarzają zagrożeń.

Upadek z wysokości pierwszego piętra, a nawet wysokiego parteru bardzo często kończy się tragicznie. Tak było na jednej z budów, podczas wymiany pokrycia dachu niewielkiego hotelu. Zginął emeryt, z zawodu cieśla.
Wypadł z okienka na poddaszu piętrowego budynku. Zmarły był zatrudniony w ramach ustnej umowy o dzieło. W tragicznym dniu przygotowywał otwór wentylacyjny w dachu przed położeniem dachówki. Wychylił się z okna i spadł na betonowe podłoże. Właściciel hotelu nie ubezpieczył cieśli w ramach ubezpieczenia wypadkowego. Przepisy tego nie wymagają. Zgodnie z obowiązującym prawem, pracował on na własne ryzyko i nie podlegał dozorowi innej ekipy budowlanej zatrudnionej do remontu dachu. Właściciel remontowanego hotelu nie zadbał o bezpieczne warunki pracy. Mimo robót na wysokości nie było ani obarierowania, ani rusztowań. Pracownicy nie mieli środków ochrony indywidualnej. Na dach wychodzono przez okno drugiej kondygnacji z tzw. facjatki.

Bardzo podobny wypadek wydarzył się w tej samej miejscowości podczas remontu dachu jednopiętrowej kamienicy z poddaszem. Zginął człowiek podczas wciągania desek na rusztowanie przy kominach. Stracił równowagę i spadł z krawędzi dachu podczas odczepiania liny od desek.
W obydwu wypadkach pracodawca dopuścił pracowników do robót na dachu bez wyposażenia ich w środki ochrony indywidualnej – szelki bezpieczeństwa z atestem, atestowane linki bezpieczeństwa, amortyzatory lub urządzenia samohamujące. Ponadto poszkodowani pracownicy nie mieli orzeczenia lekarskiego stwierdzającego predyspozycje do pracy na wysokości. Na budowach nie było ogólnej instrukcji bezpiecznego wykonywania robót remontowych na wysokości, a co za tym idzie – zatrudnieni nie zapoznali się z występującymi zagrożeniami.

Podczas opisanego niżej zbiorowego wypadku na szczęście nie było ofiar śmiertelnych. W trakcie robót blacharskich przy opierzeniu dachu na kamienicy ustawiono rusztowanie warszawskie na wysokości pierwszego piętra ok. 2,5–3,0 m. Położono pomost, a na nim ustawiono sześciometrową, dwuczęściową przystawną drabinę aluminiową. Pracownik wiercący otwory pod kołki mocujące znajdował się na wysokości ponad 8 m. Przystawna drabina spowodowała odepchnięcie rusztowania, a to z kolei jej upadek. Pracownik trzymał się jej kurczowo, a w chwili spadania na ziemię wykonał odruchowo salto. Tym samym uratował się od śmierci lub ciężkiego kalectwa. Bardziej poturbowany był podtrzymujący rusztowanie. Najpoważniejsze obrażenia odniósł pracownik znajdujący się na dole, który w tym momencie pod rusztowaniem sprawdzał kabel elektryczny. Został przygnieciony walącą się konstrukcją. Organizacja stanowiska pracy na warszawskim rusztowaniu z wykorzystaniem przystawnej drabiny to świadectwo braku odpowiedzialności, wyobraźni i podstawowej wiedzy z zakresu bezpieczeństwa pracy.
Bezpieczna wydawała się wymiana papy na dachu czteropiętrowego bloku, ale nawet wówczas, gdy poruszamy się na dużej powierzchni zamkniętej ograniczającym murkiem, nie można lekceważyć obowiązku używania zabezpieczeń osobistych. Pracownik, zrywając starą papę słabo trzymającą się podłoża, czego nie spodziewał się, siłą rozpędu został odrzucony do tyłu na skraj dachu, stracił równowagę i spadł z poziomu piątego piętra.
Jak podkreśla Henryk Batarowski, nadinspektor pracy OIP w Gdańsku, jednymi z wielu przyczyn tolerowania zagrożeń dla zdrowia i życia na budowach jest m.in. brak przepisów zmuszających inwestora do zainteresowania się warunkami pracy na prowadzonej budowie, oszczędność na bezpieczeństwie pracy w ramach wygranych przetargów z zaniżonymi kosztami budowy oraz brak prawidłowej relacji pomiędzy ubezpieczeniową składką wypadkową a rzeczywistymi zagrożeniami. Nie ma skutecznego czynnika finansowego mobilizującego pracodawcę lub organizatora prac do troski o bezpieczne warunki pracy. Ubezpieczeniu wypadkowemu (jednemu z elementów składki na ubezpieczenie społeczne) podlegają: osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę, ściśle określona grupa osób zatrudnionych na podstawie umowy zlecenia lub umowy agencyjnej i osoby samozatrudniające się. Ubezpieczeniem wypadkowym nie jest objęta grupa osób zatrudnianych na podstawie umów o dzieło i większość osób zatrudnionych na podstawie umów zlecenia lub umów agencyjnych.
W Polsce podstawowe kryterium stanowi obliczona, na podstawie danych przekazanych przez ubezpieczonego, kategoria ryzyka ubezpieczeniowego dla branży i ubezpieczonego, a np. w Niemczech – rzeczywisty poziom bezpieczeństwa stwierdzony przez ubezpieczyciela z wydzielonego obowiązkowego ubezpieczenia wypadkowego obejmującego wszystkich pracowników najemnych (z kilkakrotnie wyższym od polskiego funduszem na cele prewencyjne).
Międzynarodowa Organizacja Pracy (MOP) kładzie ogromny nacisk na kulturę pracy, jej organizację oraz przestrzeganie prawa pracy. Te czynniki stanowią naszą słabą stronę, MOP ma do nas również pretensję o sposób rejestrowania wypadków. W Polsce tylko pracodawca (osoba zatrudniająca pracowników na podstawie umowy o pracę) ma obowiązek rejestracji wypadków. Zgodnie z polskim prawem, pracodawca nie rejestruje wypadku w chwili, kiedy on się wydarzy, a dopiero po zakończeniu postępowania powypadkowego (po sporządzeniu i zatwierdzeniu przez pracodawcę protokołu powypadkowego), które w skrajnym przypadku trwa nawet kilka lat. W rezultacie część z nich przesuwa się w czasie lub wręcz gubi.
W zasadzie GUS rejestruje tylko te wypadki, które zostały zgłoszone przez pracodawców. Stąd np. różnica między liczbą poszkodowanych, którzy ponieśli śmierć, odnotowaną w statystykach GUS i PIP.
Jeżeli duża wypadkowość będzie się utrzymywała, to może eliminować polskie firmy z międzynarodowego rynku usług budowlanych. Wypadki przy pracy mają aspekt nie tylko ludzki, ale przynoszą straty, zakłócają tok robót, psują markę firmy. Jest wiele luk edukacyjnych u pracujących na budowach, począwszy od dozoru. I jest to temat do przemyślenia na nową kadencję naszego samorządu zawodowego.

                                                                    WANDA BURAKOWSKA
 Autorka artykułu dziękuje OIP w Gdańsku za udostępnione materiały.
                                                     więcej na www.inzynierbudowanictwa.pl



powrót

Liczba wyświetleń: 1087
Firma Drewno klejone Referencje Kontakt Projekty Hale systemowe Sprzedaż Stropy drewniane Dom drewniany Kładki drewniane
Powered by Hydraportal | Design by Deepline