• slide
  • slide
  • slide

Zainteresowany naszą ofertą?

Wypełnij formularz zapytaniowy

Jak eliminować błędy?

Na pytanie, w jaki sposób eliminować błędy projektowe, wykonawcze i eksploatacyjne, odpowiadają autorytety w swoich dziedzinach – profesorowie wyższych uczelni technicznych w Polsce.

Przepisy ustawy Prawo budowlane regulują wymagania, jakie stawia Państwo inwestorowi i osobom sprawującym samodzielne funkcje techniczne w procesie inwestycyjnym w budownictwie. Wywiązanie się z tych wymagań gwarantuje między innymi uzyskanie prawa do legalnego wykonywania robót budowlanych, ale zakres tych wymagań przy bardziej skomplikowanych realizacjach nie gwarantuje bezbłędnego wykonawstwa, zapewnienia wysokiej jakości robót. Inwestor stoi często na stanowisku, że spełnienie wymagań wynikających z ustawy Prawo budowlane wyczerpuje jego obowiązki dotyczące zapewnienia odpowiedniej dokumentacji na budowie. Kierownik budowy i projektant mają prawo żądać wykonania i zapłaty za doprecyzowanie dokumentacji w postaci proponowanych rozwiązań wykonawczych, opracowania dodatkowych opinii technicznych, wyjaśnienia problemów, których nie można rozstrzygnąć na podstawie dokumentacji zawartej w projekcie budowlanym. Przepisy ustawy Prawo budowlane nie regulują samej organizacji wykonywania robót budowlanych, decyzji o ilości kierowników odcinków robót, majstrów pozostawiając to do uzgodnienia pomiędzy wykonawcą, a inwestorem na podstawie stosunku umownego. Wymuszanie przez inwestora na kierowniku budowy i kierownikach robót poszczególnych specjalności ponoszenia pełnej odpowiedzialności, bez możliwości przekazania jej na pośrednie szczeble na budowie nieuchronnie prowadzi do możliwości powstania zagrożenia awarii czy katastrofy budowlanej. Głównym zagadnieniem (prawnym) jest rozstrzygnięcie, kto może lub kto powinien sporządzać dokumentację wykonawczą oraz czy ta dokumentacja powinna być poddana weryfikacji. Na przykładzie realizacji robót budowlanych na terenie Warszawy można stwierdzić, że bardzo mało budów realizowanych w warunkach głębokich wykopów posiada odpowiednie rozpoznanie warunków geologicznych posadowienia obiektu (wiąże się to z poniesieniem większych kosztów za prace projektowe). Można powiedzieć, że inwestor i projektant świadomie ryzykują, że nie będzie żadnych niespodzianek. Dopiero w trakcie realizacji w momencie powstania nieprzewidzianego problemu, najczęściej w stanie awaryjnym podejmowane są działania przeciwdziałające. Większość błędów wykonawczych, aktualnie popełniana jest z powodu nieznajomości nowych technologii realizacji obudów głębokich wykopów oraz nieznajomości współczesnych technologii realizacji garaży podziemnych. Wiele błędów wykonawczych popełnianych jest również w trakcie realizacji tzw. „ciężkich” ścian osłonowych. Brakuje „efektywnych sposobów kotwienia” warstwy licowej do warstwy konstrukcyjnej. Osobną grupę błędów (to już tradycja) stanowią problemy z należytym wykonywaniem wszelkiego typu izolacji przeciwwilgociowych i izolacji termicznych. Obowiązki zarządców i właścicieli wymienione w Rozdziale 6 ustawy są bardzo często niewykonywane, szczególnie w obiektach o odległej już dacie ich budowy. Istnieje tylko jedno rozporządzenie dotyczące warunków utrzymania obiektów budowlanych tzn. obiektów mieszkalnych. Dla pozostałych dziedzin budownictwa takich rozporządzeń nie wydano, pomimo że fakultatywna możliwość ich wydania istnieje. Dyskutuje się również pomysł zobowiązania projektanta do opracowania wraz z dokumentacją projektu budowlanego „Instrukcji eksploatacji obiektu budowlanego”, ale na razie nie zasygnalizowano tego w projektach zmian Prawa budowlanego.

dr hab. inż. Krzysztof Stypuła,
Profesor Politechniki Krakowskiej

Przeważająca liczba błędów dotyczy szeroko pojętego projektowania. Składa się na to kilka przyczyn. Brak obecnie systemu doszkalania projektantów i weryfikacji projektów (dawniej rolę tę spełniał system weryfikacji w biurach projektów). Tego typu systematyczne doszkalanie, prowadzone przez doświadczonych projektantów i pracowników naukowych z doświadczeniem zawodowym (sic!), powinno mieć charakter obowiązkowy w ramach Izby Budownictwa. Jest to również antidotum na występujące przypadki nadmiernego, wręcz „ślepego”, zaufania projektantów do wyników uzyskiwanych za pomocą programów komputerowych i braku umiejętności oceny realności tych wyników. Źródłem nowej fali błędów jest przechodzenie na EUROKODY. Ich opanowanie przez projektantów wymaga ogromnie dużo czasu i wysiłku. Rozwiązaniem w tym względzie są studia podyplomowe, ale świadomość konieczności odbycia takich studiów jest na razie niska (w Politechnice Krakowskiej na roczne studium z zakresu stosowania Eurokodów zgłosiło się w bieżącym roku zaledwie ok. 40 osób). Tradycyjnie część błędów wskazuje na niski poziom wiedzy z takich dziedzin jak geotechnika czy dynamika budowli. Wykorzystują to różni „pseudoeksperci” (czasem z tytułami naukowymi) wykonujący ekspertyzy nie mając w takiej specjalistycznej dziedzinie doświadczenia. Tu jedynym wyjściem jest korzystanie z usług jednostek posiadających udokumentowane doświadczenie w danej dziedzinie oraz akredytowane w tym zakresie laboratoria. Głowną przyczyną błędów wykonawczych jest z reguły niska jakość materiałów. Kolejna przyczyna to lekceważenie wpływu robót budowlanych na sąsiednią istniejącą już zabudowę. Takie prace jak głębokie wykopy, wbijanie ścianek szczelnych czy zagęszczanie gruntu walcami wibracyjnymi powinny być obligatoryjnie prowadzone pod nadzorem specjalistów z geotechniki i dynamiki budowli. Jeśli chodzi o błędy eksploatacyjne, to zwróciłbym uwagę na konieczność monitorowania stanu konstrukcji wielkopowierzchniowych. Jeżeli wymagane są w obiektach użytku publicznego systemy czujników p-poż, to tak samo powinno się bezwzględnie wymagać instalacji systemów automatycznego monitorowania stanu konstrukcji szczególnie dużych przekryć w obiektach takich jak hale handlowe, wystawiennicze etc. Doroczny przegląd, w czasie którego konstruktor na podstawie oględzin ocenia stan czy wręcz wytężenie np. dźwigara dachowego, jest w dużej części fikcją. I tu dochodzimy do źródła wielu błędów: do kwestii finansowych. To, że zatrudnia się niedoświadczonych projektantów, zamawia ekspertyzy u pseudoekspertów, przeprowadza badania w nieakredytowanych laboratoriach, używa się gorszych materiałów, nie instaluje systemów monitorowania stanu konstrukcji, wynika najczęściej z dążenia do wydania jak najmniejszej ilości pieniędzy. Z takich pseudooszczędności zrobiono cnotę, popularyzowaną również w mass mediach a realizowaną w praktyce w naszym systemie przetargowym, gdzie z reguły panuje kryterium najniższej ceny. Uważam, że te szkodliwe przepisy powinny zostać zmienione. Podobnie jak np. w Hiszpanii powinniśmy wprowadzić zasadę, że oferta niższa o więcej niż 10% od wyceny inwestorskiej powinna być odrzucana z przetargu (większe oszczędności są możliwe tylko kosztem jakości materiałów lub wykonawstwa). Szereg ujemnych zjawisk powoduje prowadzenie przetargów w systemie „projektuj i buduj”, w którym bardzo często wygrywający niską ceną wykonawca wymusza potem na projektantach stosowanie materiałów i rozwiązań tanich, o niskiej jakości. Ale to już byłby temat na kolejną dłuższą wypowiedź. Seneka Starszy napisał przed wiekami słynne: errare humanum est (błądzić jest rzeczą ludzką), a Owidiusz dodał: sed stultum est in errore perseverare (lecz trwać w błędzie jest głupotą). Obyśmy dalej nie tkwili w naszych błędach!

prof. dr hab. inż. Antoni Biegus
Politechnika Wrocławska

Bezpieczeństwo jest podstawowym kryterium jakości i głównym postulatem formułowanym w odniesieniu do budowli. Minimalizacja ryzyka awarii lub katastrofy konstrukcji wymaga przestrzegania „dekalogu budowlanego”, tj. projektowania oraz wykonania zgodnego z aktualną wiedzą i przepisami, a przede wszystkim zarządzania inwestycją (we wszystkich jej etapach) ukierunkowanego na jakość. Błędy towarzyszą każdej działalności człowieka. Awaria czy katastrofa jest często następstwem wielu przyczyn i wynikiem błędu, zaniedbania lub braku etyki uczestników realizujących inwestycję (projektanta, weryfikatora, wykonawcy, inspektora nadzoru), a czasem także użytkowników obiektów. Za każdym razem zawodzi człowiek ze swoją niewiedzą, ignorancją, brakiem wyobraźni, lekceważeniem przepisów i nieodpowiedzialnością. Dlatego szczególnie istotne jest stosowanie odpowiednich procedur jakościowych dotyczących nadzoru oraz kontroli w całym procesie budowlanym – weryfikacji projektów, inspekcji wykonawstwa. W celu poprawy bezpieczeństwa budowli należy m.in. pilnie wprowadzić przepisy dotyczące weryfikacji projektów („zewnętrznej”– niezależnej od projektanta, wykonawcy, inwestora). Stosowana stosunkowo często pobieżna i niewnikliwa weryfikacja lub autoweryfikacja projektów konstrukcji budowli jest sytuacją katastrofogenną. Staranna i merytoryczna weryfikacja jest potrzebna przede wszystkim autorom projektów konstrukcji budowli. Nie powinni oni się jej obawiać i traktować jako zbędnej dolegliwości. Przecież zidentyfikowane przez weryfikatora „niepowodzenie” w postaci błędu popełnionego w projekcie, ostatecznie po jego usunięciu, jest sukcesem projektanta obiektu. Dlatego w Polsce powinien być pilnie opracowany system gwarantujący eliminowanie już na etapie projektowania błędów, jakie mogą być popełnione w projekcie (np. wzorowany na rozwiązaniu niemieckim, gdzie projekty weryfikuje „prüfer”).

prof. dr hab. inż. Andrzej Ajdukiewicz
Politechnika Śląska

Doświadczenie w budownictwie narastało w procesie prób i błędów. Niepowodzenia spotykały zarówno miernych budowniczych, jak i mistrzów. Lekcje płynące z błędów były odbierane przez wszystkich uczestników procesu budowania i stanowiły wkład w sumę doświadczeń. Prowadziło to, łącznie z badaniami i rozwojem teorii, do powstawania coraz lepszych przepisów normowych. Są one podstawowym narzędziem eliminacji błędów. Jest wielkim zadaniem inżynierii budowlanej, aby liczbę błędów i ich skutki minimalizować, a co najważniejsze – ich nie powtarzać. Temu służy wymiana informacji (publikacje, konferencje), a także prowadzone w niektórych uczelniach przedmioty „awarie i katastrofy budowlane”. Ale to nie zastąpi doboru kwalifikowanych pracowników, ani odpowiedniej kontro li we wszystkich etapach procesu budowlanego. Kwestię ogólną, leżącą poza obszarem decyzyjnym samego środowiska budowlanego w naszym kraju, stanowi wadliwa realizacja w praktyce ustawy o zamówieniach publicznych. Jeśli w zapytaniach ofertowych i dalszym postępowaniu będą dominować warunki rozstrzygania przetargów w rodzaju: „decyduje w 90% cena i w 10% termin”, a referencje będą nadal jedynie jakościowym „kwiatkiem do kożucha”, to nie dziwmy się, że w podstawowych domenach, jakimi są projektowanie i wykonawstwo, będzie narastać selekcja negatywna. W myśl zasady „byle kto, za byle co”, z podstawioną osobą z uprawnieniami. Ta ponura rzeczywistość, uzupełniona jeszcze zerowym lub symbolicznym udziałem osób sprawdzających dokumentacje i prowadzących nadzór inwestorski, a na koniec niechlujnym użytkowaniem obiektów, może sprawić, że oczekiwany przez społeczeństwo znaczący spadek liczby błędów budowlanych nie nastąpi prędko. Starajmy się, aby było inaczej.

prof. zw. dr hab. inż. Tadeusz Godycki-Ćwirko
Politechnika Gdańska

Bezpieczeństwo i trwałość konstrukcji budowlanych zależy od wielu czynników, na które wpływa nie tylko działalność człowieka, lecz także zdarzenia losowe. Praktyka wykazuje, że głównym czynnikiem zmniejszającym liczbę katastrof i awarii budowlanych są zapasy bezpieczeństwa, kształtowane przez projekt i wykonawstwo we wszystkich jego stadiach oraz jakość materiałów i sposób eksploatacji budynków. Pogoń inwestorów za minimalizacją kosztów powoduje ograniczenie zakresu projektu często na granicy prawa. Organ zatwierdzający projekt budowlany i udzielający pozwolenia na budowę, z uwagi na brak specjalistów branżowych w swoim składzie, nie jest w stanie ocenić nie tylko wartości merytorycznej projektu, lecz także jego zgodności z przepisami budowlanymi. W zakresie bezpieczeństwa sytuację pogarsza fakt wyeliminowania przez prawo budowlane z procedury oceny zweryfikowanego projektu wykonawczego, według którego budowla jest realizowana. Temat projektowania jest obecnie szczególnie ważny, ponieważ jak wykazują analizy GUNB w ostatnich latach liczba katastrof na wskutek błędów projektowania niepokojąco wzrosła. Powstaje zatem pytanie, co jest tego przyczyną. Obecnie w Polsce działają przeważnie niewielkie jednobranżowe pracownie projektowania konstrukcji budowlanych stanowiące często jednoosobowe podmioty gospodarcze. Projektanci tych pracowni są to najczęściej młodzi absolwenci bez doświadczenia pracy w dużych wielobranżowych biurach projektu. W tej sytuacji w dokumentacji budowlanej obserwujemy często przerost formy nad treścią. Projekty wykonywane są efektywną techniką cyfrową z atrakcyjną wizualizacją formy konstrukcyjnej realizowanej na zasadzie powielanych składanek bez rzetelnej analizy indywidualnych uwarunkowań i wymagań technicznych. Obecnie powszechnie stosowane oprogramowanie komputerowe obliczeń statycznych i wymiarowania konstrukcji jest doskonałym narzędziem ułatwiającym proces projektowania, nie każdy wynik obliczeń wygenerowanych przez komputer można bezkrytycznie zaakceptować. Na ogół wyniki komputerowe należy sprawdzić prostymi metodami inżynierskimi, ażeby uniknąć poważnych błędów. Analizując program katastrof występujących często w przypadku dużych inwestycji z tak zwanych zamówień publicznych, można wśród kilku najważniejszych przyczyn wyróżnić następujące: wątpliwej jakości konkursy, z których maksymalnie eliminowana jest rola inżynierów konstruktorów, wybieranie w przetargach ofert najtańszych mimo tego, że inwestorzy są świadomi, iż w takim podejściu mogą tkwić przykre niespodzianki dotyczące bezpiecznej eksploatacji obiektu, narzucanie przez zamawiającego nierealnych terminów wykonania często akceptowanych przez wykonawcę pragnącego za wszelką cenę uzyskać zamówienie.

award1.jpg

Zrealizowaliśmy ponad 300 obiektów na terenie Polski. Obecnie zwiększyliśmy zasięg działania o nowe kraje UE.

award2.jpg

Nasi projektanci i inżynierowie opracowali ponad 450 projektów różnego rodzaju nieruchomości.

award3.jpg

Drewno, jako odnawialne źródło energii pochodzące ze zrównoważonego zarządzania lasami, tworzy fundament naszych realizacji.

Medale

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla realizacji celów i na zasadach określonych w Polityce prywatności

Wyrażam zgodę