• slide
  • slide
  • slide

Zainteresowany naszą ofertą?

Wypełnij formularz zapytaniowy

Most przez most

Taki stan rzeczy trwał do grudnia 2007 roku, kiedy to oddano do użytku Most Cybiński – kładkę dla pieszych imienia biskupa Jordana, który ponownie połączył historyczne dzielnice miasta. Projekt dofinansowano z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego działanie 3.3 Zdegradowane obszary miejskie, poprzemysłowe i powojskowe; poddziałanie 3.3.1 Rewitalizacja obszarow miejskich. Jego koszt wyniósł 9,5 mln zł, w tym 7,125 mln z EFRR.

Adaptacja
Stary most św. Rocha w połowie lat 90. przestał spełniać wymagania komunikacyjne i zapadła decyzja o budowie nowego mostu nad Wartą. Po zdemontowaniu konstrukcja spoczęła nad rzeką. Była to konstrukcja łukowa, stalowa, całkowicie nitowana, składająca się z dwóch łuków umieszczonych na skraju jezdni. Dwuprzegubowe łuki z rozporem przekazywanym na filary będące dalszą częścią mostu, oparte były na nich za pomocą łożysk stalowych – wielowałkowych, o płaszczyźnie usytuowanej prostopadle do osi łuków. Po każdej ze stron stalowego przęsła nurtowego znajdywały się po dwa przęsła betonowe, w formie sklepionych łuków. Pomost łukowego przęsła oparty był na ruszcie stalowym, składającym się z dwóch podłużnic usytuowanych wzdłuż łuków, do których zamocowano poprzecznice. Do nich z kolei zamocowano chodniki. Stalowe przęsło starego mostu poddano renowacji, po stwierdzeniu, że jego stan techniczny umożliwia jego funkcjonowanie jako kładki dla pieszych, z możliwością przejazdu pojazdów uprzywilejowanych. Badania wykazały, że konstrukcja została wykonana ze stali nieuspokojonej, niskowęglowej zwykłej jakości, o własnościach wytrzymałościowych zgodnych z wymaganiami normy PN-EN 10025-2:2005. Długość przęsła odpowiadała idealnie niezbędnej długości kładki wynosząc 70 m. Jednak jako łuk dwuprzegubowy przęsło dawało siły rozporu, które w starym moście przejmowane były przez sąsiadujące z nim przęsła łukowe. Tymczasem nowa konstrukcja była jednoprzęsłowa i dlatego zaszła konieczność przeniesienia rozporu na podpory – przyczółki, co skutkowałoby koniecznością wybudowania odpowiednich, kosztownych, fundamentów. Po analizie okazało się, że zamiast budowy tych fundamentów można zmienić schemat statyczny przęsła w taki sposób, by wyeliminować rozpór. Z łuku dwuprzegubowego-rozporowego, schemat zmieniono w łuk dwuprzegubowy, ze ściągiem przejmującym rozpór. Ściąg zlokalizowano na poziomie pomostu, by nie zmieniać wyglądu mostu. Ponieważ niemożliwe okazało się mocowanie jakichkolwiek dodatkowych elementów konstrukcyjnych za pomocą technologii spawania, w niezbędnych miejscach montowano elementy ze stali łatwo spawalnej, za pomocą śrub sprężających typu Huckbolt. Do nich spawano później kolejne elementy. Natomiast siłę naciągu ściągu dobrano tak, by równoważyła siłę rozporu ciężaru własnego konstrukcji. Kable napięto najpierw z siłą ok. 200 kN, by usunąć wszystkie luzy i zapobiec nieprzewidzianym deformacjom konstrukcji, a następnie z siłą docelową równą 875 kN. Po sprawdzeniu niwelacji pomostu stwierdzono, że wypiętrzenie konstrukcji jest wystarczające, by po wykonaniu płyty pomostowej i nawierzchni płyta uzyskała docelowy kształt. Jej całkowita długość wyniosła 72,30 m, szerokość 14,88 m, a grubość od 14 cm do 16 cm. Do jej wykonania zastosowano beton lekki LC 40/44 klasy B40.

Przyczółki i podpory
Przęsła oparto na przyczółkach za pośrednictwem łożysk garnkowych o nośności 550 kN każde, a przeniesione z poprzedniego mostu łożyska osadzono tak, że obecnie nie biorą udziału w pracy obiektu. Takie rozwiązanie symuluje oparcie łuków w taki sposób, jakby to nadal było klasyczne rozwiązanie dwuprzegubowe. Ze względu na budowę podłoża i mało nośne grunty, konieczne było głębokie posadowienie fundamentów. Najczęściej były to piaski średnio zgęszczone, pyły, gliny pylaste i gliny piaszczyste w stanie twardoplastycznym. Fundament obu przyczółków został zaprojektowany jako zamknięty, prostokątny układ ścian szczelinowych zwieńczonych sztywnym oczepem żelbetowym. W układzie tym zastosowano trzy wewnętrzne przepony równoległe do osi mostu. Obrys zewnętrzny w rzucie poziomym ścian wynosi 17x8 m. Zbrojone stalą BSt500 ściany mają grubość 80 cm i są wykonane z betonu B30. Fundamenty po obu stronach mostu są bardzo zróżnicowane pod względem wielkości, ze względu na odmienne warunki gruntowo-wodne. Po stronie Śródki mają 7,0 m głębokości, natomiast po stronie Ostrowa Tumskiego ich głębokość musiała wynieść aż 17,0 m. Do budowy tych fundamentów zużyto odpowiednio: 370 m3 betonu i 24,7 ton stali zbrojeniowej po stronie Śródki, a po stronie Ostrowa 900 m3 betonu i 61,6 ton stali zbrojeniowej.

Transport
Składał się on z trzech etapów: przesunięcie konstrukcji o 850 m, podniesienie i przesunięcie konstrukcji przez most Mieszka I oraz opuszczenie konstrukcji po drugiej stronie mostu (najtrudniejszy); nasunięcie konstrukcji na nowe przyczółki mostowe – 100 m. Pierwotna koncepcja transportu zakładała pogłębienie rzeki i przesunięcie mostu Cybińskiego pod mostem Mieszka I, jednak ze względu na koszty i niemożność przewidzenia wszystkich konsekwencji, zdecydowano się na wariant przenoszenia mostu przez most. Choć od chwili rozpoczęcia transportu do posadowienia na przyczółkach operacja trwała kilkanaście dni, była na tyle spektakularna, że nieustannie obserwowała ją grupa kilkuset wytrwałych widzów. Pierwszy etap zrealizowano przy pomocy wózków kolejowych typu 1XT, które zamocowano na specjalnej platformie. Po każdej ze stron rzeki ułożony był 30-metrowej długości tor kolejowy, na którym stanął ośmioosiowy wagon. Na wagonach wsparta była końcówka przęsła. Ciągnąc wagony, przesuwano przęsło do końca toru, następnie unoszono je w górę na podnośnikach, a cały tor przeciągano przy pomocy traktorów do przodu o kolejne 15 m, gdyż 15 m zajmował na torze sam wagon z przęsłem. Ponieważ przęsło można było przesunąć o około 60 m dziennie, przejechanie 850 m zajęło trzy tygodnie. Drugi etap polegał na podniesieniu całej 400 tonowej konstrukcji w wysokość ponad 9 m, która umożliwiała transport poziomy mostu po moście Mieszka I. Do tego celu zastosowano podpory tymczasowe z klatek typu Mostostal i klatek typu PRK. Podpora z tych klatek została wykonana dopiero po całkowitym podniesieniu konstrukcji i umożliwiała jej transport poziomy. Został on przeprowadzony przy pomocy specjalnych wózków, na rusztowanie przygotowane po drugiej stronie obiektu. Zarówno podnoszenie jak i opuszczanie wykonano przy pomocy czterech podnośników hydraulicznych napędzanych pompą olejową, z tłokiem wysuwanym do 15 cm i udźwigu 400 ton każdy. Ze względu na pracę pomp, konstrukcję podnoszono o 15 cm w jednym cyklu i dlatego cała operacja trwała prawie tydzień. Natomiast samo przesuwanie przęsła po moście zajęło jedynie kilka godzin. Jednak oparcie toru jezdnego na moście Mieszka należało przeprowadzić w osi podpór pośrednich, by nie przeciążyć jego konstrukcji. W trzecim etapie operacji, konstrukcję opuszczono działając analogicznie jak przy jej podnoszeniu i także przesunięto ją przy pomocy tych samych środków na miejsce docelowe. W następnych dniach wykonano betonowanie płyty pomostowej, montaż dylatacji, układanie nawierzchni z kostki granitowej oraz sprężenie konstrukcji mostu stalowymi kablami. Zbudowano także dojścia do mostu Cybińskiego, a obudowę przyczółków wykonano ozdobną cegłą klinkierową. W końcu wyposażono most w instalacje i balustrady, założono oświetlenie i iluminacje. 7 grudnia 2007 nastąpiło uroczyste otwarcie mostu Cybińskiego, dwie historyczne dzielnice miasta ponownie zostały ze sobą połączone.

award1.jpg

Zrealizowaliśmy ponad 300 obiektów na terenie Polski. Obecnie zwiększyliśmy zasięg działania o nowe kraje UE.

award2.jpg

Nasi projektanci i inżynierowie opracowali ponad 450 projektów różnego rodzaju nieruchomości.

award3.jpg

Drewno, jako odnawialne źródło energii pochodzące ze zrównoważonego zarządzania lasami, tworzy fundament naszych realizacji.

Medale

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla realizacji celów i na zasadach określonych w Polityce prywatności

Wyrażam zgodę